70 rocznica Aktion Erntefest – Operacja Dożynki

Dodano 3 listopada 2013

Zapewne nie każdy wie co wydarzyło się w dniach 3-4 listopada 1943 roku na Majdanku, w Trawnikach i Poniatowej. Nie każdy wie jaka tragedia dokonała się w tamtych dniach…
Tą tragedią jest egzekucja 42 000 więźniów pochodzenia żydowskiego. Rozkaz likwidacji Żydów wydał Reichsführer-SS Heinrich Himmler bezpośrednio po zbrojnym buncie więźniów w obozie zagłady w Sobiborze. Przygotowania do egzekucji na Majdanku rozpoczęto pod koniec października 1943 roku. Za V polem wykopano trzy rzędy rowów. Prace przez całą dobę wykonywali więźniowie. W nocy miejsce robót oświetlały reflektory, a więźniom dostarczano zupę w nieograniczonych ilościach. Każdy rów miał około 100 metrów długości, 3 metry szerokości i 2 metry głębokości.

Operacja Dożynki

Krwawa środa 3 listopada 1943 roku

Operacja Dożynki

Zeznanie szefa krematorium obozu koncentracyjnego na Majdanku – Ericha Muhsfeldta o przebiegu mordu 3 listopada 1943 roku dokonanego na terenie obozu:

„Około godziny 6 – możliwe, że mogło być już nawet 7 rano – rozpoczęła się duża akcja. Wpędzono część Żydów, zgromadzonych na V polu do jednego z baraków, gdzie musieli rozebrać się do naga. Następnie Schutzhaftlagerführer Thumann przeciął druty ogrodzenia między V polem a owymi rowami. Powstało w ten sposób przejście. Od przejścia tego do dołu utworzono szpaler uzbrojonych policjantów. Przez szpaler ten pędzono nagich Żydów w kierunku dołów. Tam jeden SS-man z Sonderkommando wpędzał do każdego z rowów po dziesięciu. Tych, którzy znaleźli się w rowie, pędzono do jego drugiego końca. Tam musieli się oni położyć, a następnie stojący nad brzegiem rowu SS-man z Sonderkommanda strzelali do nich. Następne grupy pędzono rowem również aż do jego końca, tam musieli się ci ludzie kłaść na już rozstrzelanych poprzednio, tak, że z biegiem czasu rów taki zapełniał się odcinkami, aż prawie po brzegi. Mężczyzn rozstrzeliwano osobno, tzn. w osobnych grupach, a kobiety w grupach osobnych. Akcja ta trwała bez przerwy do około 5 po południe. SS-mani, dokonujący rozstrzeliwań zmieniali się, wyjeżdżali do koszar SS położonych w mieście na posiłki, a akcja szła nieprzerwanie. Przez cały czas z obu wozów radiowych nadawano muzykę. (…) W ciągu tego dnia rozstrzelano wszystkich Żydów, którzy znajdowali się w obozoe na Majdanku oraz tych wszystkich, którzy rozmieszczeni byli przy różnych przedsiębiorstwach jak Deutsche Ausrüstungswerke, Bekleidungswerke i we wszystkich kommandach zewnętrznych (Aussenkommandos). Rozstrzelano również wówczas Żydów, którzy więzieni byli na Zamku. Cała akcja zorganizowana była po wojskowemu; dla łączności z dowódcą SS i policji w Lublinie oraz innymi władzami, uruchomiona była radiowa stacja nadawczo-odbiorcza. Za pomocą tej stacji, kierujący akcją na miejscu oficer SD meldował o jej przebiegu, podając co pewien czas liczby rozstrzelanych.[…] W dniu tym pozostawiono jednak przy życiu 300 Żydówek, które zatrudnione zostały przy sortowaniu rzeczy nagromadzonych w baraku, w którym straceńcy przed pójściem na miejsce kaźni rozbierali się oraz 300 Żydów mężczyzn, których zatrzymano w obozie do dyspozycji tzw. Sonderkommando 1005 . Wszystkich ich umieszczono na V polu. Kobiety z tej grupy przebywały na Majdanku do marca, względnie kwietnia 1944 roku. Mężczyzn zabierało Sonderkommando 1005 po kilkudziesięciu w różnych odstępach czasu. Od SS-manów z Sonderkommando, którzy przyjeżdżali na Majdanek po dalsze grupy Żydów, dowiedziałem się, że Żydów tych używano do rozkopywania różnych grobów masowych i palenia wydobytych zwłok. Jeden z SS-manów opowiadał mi, że Żydzi z jednej z takich grup dokonali ucieczki i że w związku z tym następnie wykonywać musieli swą pracę w kajdanach na nogach.. W grupach takich wybrało Sonderkommando owych 300 Żydów, którzy przeżyli na Majdanku dzień 3 listopada 1943 roku. Żaden z tych Żydów do obozu nie powrócił, słyszałem, że po wykonaniu pracy mordowano ich stale.”

Akcja Erntefest była największą masową egzekucją dokonaną przez nazistów niemieckich w czasie 2 wojny światowej…

Komentuj...