Piękny, mądry, szlachetny, czyli kuriozalna opowieść o dowódcy UPA

W Równem na Wołyniu oddano przedwczoraj hołd dowódcy UPA, Romanowi Szuchewyczowi, który dla niektórych zdaje się być przedmiotem kultu, jakim w ZSRR przed XX zjazdem KPZR otaczano Józefa Stalina.

Z relacji z uroczystości, które odbyły się w Miejskim Domu Kultury w Równem, nie dowiemy się nic o zbrodniach dokonywanych przez UPA, zapewne bowiem o tym tam nie mówiono… Natomiast możemy tam przeczytać, że „Roman Szuchewycz nie tylko był człowiekiem przystojnym, w którym kochały się dziewczęta, ale i wysokiej kultury i smaku. Przepięknie grał na fortepianie, mając niesamowite wyczucie stylu i harmonii.”

Całość utrzymana jest w takim właśnie stylu. Roman Szuchewycz ukazany jest nieomal jako święty, który „świadomie obrał nie emigrację, nie ucieczkę, a bohaterską śmierć wraz ze swoją armią romantyków – patriotów”.

Dodajmy, że uroczystości przygotowali nauczyciele, w tym uczący języka ukraińskiego i literatury Rówieńskiego Gimnazjum Klasycznego „Prestiż” Wołodymira Radzijewskiego, który chwalił się, że jeździ z młodzieżą w miejsca związane z życiem i walką Romana Szuchewycza.

– Najważniejsze, by nie tylko imieniem Romana Szuchewycza nazwać ulice i place, ale byśmy wpuścili go do naszych serc – powiedziała wiceprezydent Równego Halina Kulczyńska. – Przykre, że o rocznicy jego urodzin w dniu 30 czerwca ogólnoukraińskie kanały rano nawet nie wspomniały. Ale my, co do nas należało, zrobiliśmy.

radiotrek.rv.ua

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Dziennik Złożony nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy dodanych przez Czytelników. Dodając komentarz jednocześnie oświadczasz, że zgadzasz się z Regulaminem strony.