Piękny, mądry, szlachetny, czyli kuriozalna opowieść o dowódcy UPA

Dodano 2 lipca 2017

W Równem na Wołyniu oddano przedwczoraj hołd dowódcy UPA, Romanowi Szuchewyczowi, który dla niektórych zdaje się być przedmiotem kultu, jakim w ZSRR przed XX zjazdem KPZR otaczano Józefa Stalina.

Z relacji z uroczystości, które odbyły się w Miejskim Domu Kultury w Równem, nie dowiemy się nic o zbrodniach dokonywanych przez UPA, zapewne bowiem o tym tam nie mówiono… Natomiast możemy tam przeczytać, że „Roman Szuchewycz nie tylko był człowiekiem przystojnym, w którym kochały się dziewczęta, ale i wysokiej kultury i smaku. Przepięknie grał na fortepianie, mając niesamowite wyczucie stylu i harmonii.”

Całość utrzymana jest w takim właśnie stylu. Roman Szuchewycz ukazany jest nieomal jako święty, który „świadomie obrał nie emigrację, nie ucieczkę, a bohaterską śmierć wraz ze swoją armią romantyków – patriotów”.

Dodajmy, że uroczystości przygotowali nauczyciele, w tym uczący języka ukraińskiego i literatury Rówieńskiego Gimnazjum Klasycznego „Prestiż” Wołodymira Radzijewskiego, który chwalił się, że jeździ z młodzieżą w miejsca związane z życiem i walką Romana Szuchewycza.

– Najważniejsze, by nie tylko imieniem Romana Szuchewycza nazwać ulice i place, ale byśmy wpuścili go do naszych serc – powiedziała wiceprezydent Równego Halina Kulczyńska. – Przykre, że o rocznicy jego urodzin w dniu 30 czerwca ogólnoukraińskie kanały rano nawet nie wspomniały. Ale my, co do nas należało, zrobiliśmy.

radiotrek.rv.ua

Komentuj...