Chleb

chrostowskaLiczyli go ludzie chytrze i łakomie,
Układali, przekładali śpiesznie.
Mylą się w ruchach czyjeś różne dłonie,
Nikt tego chleba nie weźmie.
Siedzieli w skupieniu, pochyleni nad stołem
Czekali chciwie, skryci, nie prości.
Chleb ten zaprawiony ostrym, nagim głodem
Nie jest, nie jest chlebem miłości.

poezja-dziennik-zlozony
Grażyna Chrostowska (
Ravensbrück)

Komentuj