Mjr Łupaszka – wspomnienia Stanisława Krupy ps. Nita

Była to tradycją uświęcona reguła. Współtowarzysze z celi pomagali jak mogli temu, kto akurat przechodził ostrą fazę śledztwa. Niemal wszyscy czuwali, żeby mógł się trochę na siedząco pod ścianą przespać, jeśli oczywiście...