Kategoria: Poezja

Chleb

Liczyli go ludzie chytrze i łakomie, Układali, przekładali śpiesznie. Mylą się w ruchach czyjeś różne dłonie, Nikt tego chleba nie weźmie. Siedzieli w skupieniu, pochyleni nad stołem Czekali chciwie, skryci, nie prości....

Stoję w ogniu…

To tylko zbyt wcześnie Dotknęło mnie cierpienie, Że cała się spaliłam Na martwy, jasny popiół I pozostało tylko wytrwałe milczenie. Co prawdę odsłania. Wszak wciąż stoję w ogniu… Grażyna Chrostowska – Ravensbrück...

Pacierz obozowy

Ojcze nasz, który jesteś w niebie I widzisz naszą tę nędzę tułaczą, Weź Twe dzieci w swą boską opiekę I ukój łzy, co dusze mroczą. Święć się Imię Twoje i tu na...

Zabierz mnie stąd!

Zabierz mnie stąd! Zabierz mnie proszę Zabierz daleko jak najdalej możesz… Zabierz mnie stąd! Dłużej nie mogę Strasznie mi smutno kiedy tak pusto… Zabierz mnie stąd! Nie chcę już bólu zadawać i...

Zdrajco!

Zdrajco mojego narodu – szukam cię! Szukam w szumie pochodu! Szukam i odnajduję, gdy Polskę w policzek całujesz! Słyszałem, słyszałem z oddali gdy w piekle o ciebie pytali! Pytali: – Nie boisz...

Towarzysz – śmierć

Towarzysz – śmierć

Gdyśmy raz pierwszy spojrzeli ci w oczy – Przyszłaś tu niby dziwny, obcy gość – Czerń oczodołów, biała błyska kość, A strach przemożny nasze myśli mroczył. Zły świst oddechu rwał szeregi w...

Naznaczony

Zginął, trafiony śmiertelnym ciosem Umarł, choć pragnął życia Nikt nie pochyli się nad jego losem Zaawansowanym stadium gnicia… Przeklęty został za swego żywota Odstając od zwyczajności ramy Zapomniany, jak pies uwiązany do płota...

Skowronek

Skowronek gniazdko ściele na ziemi, Między skibami siada ornymi, Z ziemią zbratany, w błękitach znika Ptaszyna Boża i druh rolnika. Z nizin pól ziemskich, w niebo się wznosi, O zmiłowanie dla świata...

Ocalony – Tadeusz Różewicz

Mam dwadzieścia cztery lata ocalałem prowadzony na rzeź. To są nazwy puste i jednoznaczne: człowiek i zwierzę miłość i nienawiść wróg i przyjaciel ciemność i światło. Człowieka tak się zabija jak zwierzę...

Całujcie mnie wszyscy w dupę – Julian Tuwim

Absztyfikanci Grubej Berty I katowickie węglokopy, I borysławskie naftowierty, I lodzermensche, bycze chłopy. Warszawskie bubki, żygolaki Z szajką wytwornych pind na kupę, Rębajły, franty, zabijaki, Całujcie mnie wszyscy w dupę. Izraelitcy doktorkowie,...