Kategoria: Poezja

Powszedni dzień

Zaczęło się od tego, że rano miałam ból głowy, a potem te różne plotki i nastrój ciągle nowy. A potem lęk jakiś dziwny zmieszany z wielką trwogą i tępa rezygnacja: właściwie po...

Pantofelek

Znalazłem pantofelek taki malutki – ot, tutaj na drodze z łaźni. Jak szłaś, dziecinko, dalej? Kamieni tyle… taki ostry żwir… Przecież nie wiedziałaś dokąd… Buciczek prawie nowy… Na pewno na wyjazd mamusia…...

Krematorium

W fałdach brunatnego dymu, którym targał wiatr rosły kłęby człowieczych twarzy i postaci. Z komina krematorium wypływał strach. Zaciemniał słońce swąd i czad. Nie wracał w życie ten, co popiołem w wolność...

Dezyderata. Pragnienie życia…

Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu, pamiętaj jaki spokój może być w ciszy. Tak dalece jak to możliwe, nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi. Prawdę swą głoś...