Dziennik Złożony - Osobiste spojrzenie na świat

0

Naznaczony

Zginął, trafiony śmiertelnym ciosem Umarł, choć pragnął życia Nikt nie pochyli się nad jego losem Zaawansowanym stadium gnicia… Przeklęty został za swego żywota Odstając od zwyczajności ramy Zapomniany, jak pies uwiązany do płota Za swą...

0

Posłuchajcie ludzie

Posłuchajcie ludzie mojej opowieści, co ja wam tu śpiewam, w głowie się nie mieści.Dnia pierwszego września roku pamiętnegowróg napadł na Polskę z kraju sąsiedniego.Najwięcej się zawziął na nasza Warszawę,Warszawa, Warszawo tyś jest miasto krwawe.Szpitale zburzone,...

0

Od pobudki do apelu. Wspomnienia z miejsca kaźni.

Jak już wspomniałem, w godzinę po aresztowaniu wylądowałem w X Pawilonie na Mokotowie. Bez bliższego opisania tego znamiennego dla ery stalinowskiej w Polsce miejsca, cykl tych wspomnień byłby niezupełnie jasny, a w każdym razie...

0

Skowronek

Skowronek gniazdko ściele na ziemi, Między skibami siada ornymi, Z ziemią zbratany, w błękitach znika Ptaszyna Boża i druh rolnika. Z nizin pól ziemskich, w niebo się wznosi, O zmiłowanie dla świata prosi… Ufnie,...

0

Ocalony – Tadeusz Różewicz

Mam dwadzieścia cztery lata ocalałem prowadzony na rzeź. To są nazwy puste i jednoznaczne: człowiek i zwierzę miłość i nienawiść wróg i przyjaciel ciemność i światło. Człowieka tak się zabija jak zwierzę widziałem: furgony...

0

Kobieta cmentarna

Droga do cmentarza prowadzi przez miasto pod tamtym murem. Wszystkie okna i balkony – dawniej pełne uwięzionych, stłoczonych ludzi, wyglądających na świat zza muru – są bezludne. W przejeździe już od dawna widać na jakimś...

0

Mury – Jacek Kaczmarski

On natchniony i młody był, ich nie policzyłby nikt On im dodawał pieśnią sil, śpiewał, że blisko już świt Świec tysiące palili mu, znad głów unosił się dym Śpiewał, że czas, by runął mur,...

0

Całujcie mnie wszyscy w dupę – Julian Tuwim

Absztyfikanci Grubej Berty I katowickie węglokopy, I borysławskie naftowierty, I lodzermensche, bycze chłopy. Warszawskie bubki, żygolaki Z szajką wytwornych pind na kupę, Rębajły, franty, zabijaki, Całujcie mnie wszyscy w dupę. Izraelitcy doktorkowie, Wiednia, żydowskiej...