Wołyń 1943 – Dariusz Grzybkowski

[…] Kto gromadzi wiedzę straszną ten gromadzi ból w swej duszy
Lecz jak żyć z historią własną gdy tak trudno ją zagłuszyć
Łez bezkresne morze wylać okryć kirem się w żałobie
Nad grobami się pochylić albo zabić pamięć w sobie…

„Mamo wstawaj, chodźmy do domu!”

[…] Zobaczyliśmy w odległości około 1 km od strony północnej bardzo dużo postaci, jakby chmurę, idących w naszą stronę. Wszyscy pośpiesznie cofnęliśmy się do pokoju, tata zamknął drzwi od wewnątrz. Poklękaliśmy i zaczęliśmy się modlić…