Zbrodnie w Baligrodzie

10 lipca 1944 roku (data nie jest do końca pewna, natomiast fakt mordu tak) UPA zamordowała w lesie pod Baligrodem mieszkańców Średniej Wsi. Zostali aresztowani przez UPA i doprowadzeni do lasu pod Baligrodem, gdzie już były zwłoki 10 mężczyzn. Wśród aresztowanych byli: ojciec i dwóch braci Gryzieckich, dwóch braci Gefertów, M. Kucharek, J. Podgórski, T. Sobik, A. Bober, M. Materna, Gorlicki i Michnowicz. Zostali oni zamordowani, udało się uciec tylko Gryzieckiemu.

6 sierpnia w Baligrodzie doszło do zamordowania 42 mieszkańców Baligrodu.

6 sierpnia jako miasteczko „niczyje”, Baligród odwiedzili uzbrojeni ludzie. Mieszkańcy obserwowali przybyszów z zaciekawieniem. To sotnia „Burłaki” weszła do Baligrodu. Upowcy sprawnie rozbiegli się pomiędzy domami w poszukiwaniu Polakow. Tych, którym nie udało się uciec czy też schować zgromadzono na rynku. Następnie wyprowadzono ich poza zabudowania i wymordowano. Zginęły 42 osoby. W centrum Baligrodu znajduje się obecnie pomnik upamiętniający to wydarzenie.

W wyniku dotychczasowego śledztwa prowadzonego przez IPN, ustalono, iż:

Atak oddziałów UPA nastąpił w dniu 6 sierpnia 1944 r., a jego celem była na polska ludność wsi Baligród; pow. Sanok zgromadzona na Mszy Św. w miejscowym kościele. W wyniku akcji o charakterze pacyfikacyjnym zamordowano 41 osób narodowości polskiej, w tym 10-ciu mężczyzn, którzy opuścili pomieszczenie kościoła. Wspomnianym nakazano położenie się twarzą do ziemi, po czym w tej pozycji zostali rozstrzelani. Pozostałe osoby zostały rozstrzelane w pobliżu własnych domów, gdzie zostały schwytane przez napastników. Dotychczasowe ustalenia wskazują na to, iż opisaną zbrodnię sprowokowali miejscowi księża greckokatoliccy, którzy nawoływali do zabijania Polaków, Żydów i bolszewików. Wśród napastników rozpoznano członków policji ukraińskiej z Baligrodu oraz Ukraińców – mieszkańców sąsiednich w stosunku do Baligrodu wiosek. Zbrodnia w Baligrodzie była zaskoczeniem dla Polaków, gdyż przed napadem na plebani u księdza rzymskokatolickiego w Baligrodzie odbyło się spotkanie z delegacją ukraińską ze wsi Stężnica, której przewodził tamtejszy ksiądz greckokatolicki. W jego trakcie spisano protokół, z którego treści wynikało, iż ludność polska na tym terenie może się czuć bezpiecznie. Przedstawione wyżej okoliczności wskazują na to, iż strona ukraińska nie dotrzymała przyjętego zobowiązania.

Nazwiska zamordowanych 6.08.1944 r. przez UPA w Baligrodzie:

Berda Wojciech (ur. 1892), Binik Franciszek (1890), Buczkowski Feliks (1883), Chorzępa Michał (1894), Czelaga Albert (1900), Dracz Stanisław (1881), Głogowski Tomasz (1898), Hańczuk Tomasz (1909), Jankowski Kazimierz (1925), Kaczor Jan (1875), Kapyrka Michał (1874), Kilarecki Stanisław (1923), Kopacz Antoni (1906), Kopczyński Piotr (1895), Kopczyński Władysław (1923), Kornaga Tadeusz (1927), Kinal Stanisław (1911), Kowalczyk Jan (1910), Kwiatkowski Wilhelm (1901), Kordas Adam (1903), Lubiński Jan (1881), Olszanicki Jan (1911), Olszanicki Władysław (1909), Ochman Michał (1920), Prek Zygmunt (1915), Pilszak Adam (1903), Różycki Michał (1864), Różycki Tomasz (1912), Różycki Filip Jan (1876), dr Schlarp Stefan (1892), Socha Edward (1910), Słotwiński Stanisław (1922), Słotwiński Władysław (1926), Szpot Jan (1894), Szpot Józef (1869), Szpot Jan (1901), Szybowski Józef (1902), Szybowski Michał (1873), Tarzyński Józef (1875), Wojczyński Wacław (1880), Wolański Roman (1901), Chorzępa Bronisław

Źródło: http://www.twojebieszczady.net

Podobne wpisy:

2 komentarze

  1. Anna 19 czerwca 2017 napisał(a):

    Mój dziadek Roman Wolański został zamordowany w Baligrodzie 6 sierpnia 1944 r. przez UPA. Babcia została z sześciorgiem dzieci i wysiedlono ją z Baligrodu w ramach akcji Wisła. Straciła wszystko i nie mogła uzyskać nawet rekompensaty za stracone mienie, ponieważ ktoś skutecznie kłamał mówiąc, ze dom spłonął podczas działań wojennych. Stoi do dziś. To dom Marii Romaniszyn – Wolańskiej i Romana Wolańskiego. Wnuczka Anna

  2. Ela napisał(a):

    Ludzie ze stron rodzinnych mego ojca tzn. Wołyń, modlili się o śmierć przez rozstrzelanie, bo była to śmierć stosunkowo szybka. „Bohaterscy” żołnierze UPA prześcigali się w dręczeniu swoich ofiar. Szczególnie pastwiono się nad kobietami ciężarnymi i dziećmi.

Komentuj