Znieczulica – dżuma XXI wieku

Dodano 30 września 2013

Kogo dziś obchodzi drugi człowiek? Otóż nikogo! Jest to skutek uboczny panowania lewackich rządów, ponieważ to one doprowadziły do tego, że pracująca kobieta musi żreć banany ze śmietnika! Jak szczury biegamy za chlebem, który sami sobie nawzajem zabieramy. Na każdym kroku utwierdzani jesteśmy w przekonaniu, że nie jesteśmy najważniejsi, że jesteśmy mali i nikomu niepotrzebni. Spada przez to poczucie własnej wartości. Niestety większość osobników stąpających po tej ziemi już dawno zaprzedała duszę diabłu i przyjęła z premedytacją cały ten chłam, który ich otacza.

znieczulicaW dobie „rozwoju” cywilizacyjnego człowiek schodzi na boczny tor. Państwo socjalne tak się postarało o swoje dzieci, aby w zamian za swój oddany głos mieli zabezpieczone „wyższe” standardy życiowe. Jak w rzeczywistości to wygląda, sami wiemy. Wystarczy skończyć „bezpłatne” studia jakie funduje nam wspaniałomyślny premier i rozejrzeć się za pracą w swoim „wyuczonym” zawodzie. Co się okazuje, że w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z wykształceniem! Pytanie po co studiować? W tym kraju jest to potrzebne tylko po to, żeby nie siedzieć bez pracy przez 3 lata, no i może jeszcze po to, żeby w ostatecznym rachunku zostać sprzątaczką z tytułem magistra. Takich nonsensów jest mnóstwo, wystarczy się rozejrzeć i zastanowić. Widzimy, że żyjemy w nienormalnym ustroju, jednak człowiek z czasem przystosowuje się do różnych dziwnych sytuacji, co niestety zostawia nieodwracalne ślady na psychice. Widzimy to, a jednak nie reagujemy…
Ogólna bieda, konieczność walki o byt, bezrobocie, wyzysk nad człowiekiem sprawiły, że społeczeństwo zaczęło umierać. Problemy z mieszkaniami, wysokie podatki… w Polsce nic się nie opłaca, bo wszystko co zarobisz zabiera państwo!

Rząd kolaboruje z tv, prasą bo najłatwiej jest sterować ciemną i ślepą masą!

Jak tu darzyć drugiego człowieka sympatią, jak żyć z nim na co dzień, skoro wiesz czym pachnie takowy. Nieufność wobec ludzi – tylko to nam dziś pozostało z życia w „cywilizowanym” społeczeństwie. Alienujemy się w swoich schronach, pozamykani na trzy spusty, jak najdalej od tego potwora, którym jest człowiek. Wzorowo uczymy się obojętności na drugiego człowieka, niechęci do niesienia innym pomocy. Boimy się sytuacji, gdy to my będziemy potrzebowali pomocy, a nikt nam takiej nie udzieli. Zakładamy, że nie warto jest pomagać innym, bo najzwyczajniej się to nie opłaca. Tak! Takimi kategoriami właśnie dzisiaj myślimy! Czy ktoś z Was się kiedykolwiek nad tym zastanawiał, a może w ogóle nie widzi problemu…?

Znieczulica jest jak dżuma!

Jest jak perfidny rak, który rozprzestrzenił się w organizmie narodu. Jak wspomniałem jest to efekt upodlenia człowieka – fizycznego i psychicznego, który rozwijający się w korzystnych warunkach daje dobre rezultaty. Rezultatem tym jest wszechobecna znieczulica i strach przed jutrem. Kto z nas poniżany, styrany jak wół, wyzyskiwany i wyśmiewany na co dzień ma siły i chęci by nieść jeszcze innym pomoc? To straszne ale prawdziwe, że ludzie są dla siebie zupełnie obcy, boją się siebie nawzajem, nie chcą mieć nic ze sobą wspólnego. Jednocześnie gardzą sobą, poniżają i opluwają, kiedy tylko nadarza się ku temu sposobność. Zwierzęta wykazują więcej ludzkich odruchów niż ten durny „rozumny” gatunek. Dziś najważniejsze jest by być cool-trendy ubranym, mieć super samochód, żeby nie odstawać zbytnio od tego motłochu, najważniejsze to śledzić bieżące trendy na pudelku czy innym gównianym brukowcu. W niedzielę musowo trzeba iść do kościółka na „małe kazanie”, by posłuchać komu w parafii wiedzie się gorzej, no i oczywiście żeby zaprezentować swój nienaganny kościołowy strój. Nie można odstawać od tych reguł! Koniecznie trzeba robić wszystko jak inni, bez wyjątku! Nie wolno się przeciwstawiać regułom prawilnego społeczeństwa. Jedyne co można, to wtopić się w ten bezmyślny tłum i oszukiwać siebie, że jest wszystko w porządku. Człowiek wpędzony w tryby tej machiny przestaje myśleć, zapomina po co tak naprawdę żyje. Tumaniony przez środki masowego przekazu, człowiek zapomina o tym co najważniejsze. Priorytetem staje się zaspokajanie swoich własnych potrzeb konsumpcyjnych, potrzeby duchowe w ogóle nie istnieją.  Mottem dzisiejszych czasów stały się zdania: „Nie ważne co będzie jutro, ważne co jest teraz. Nie ważny jest drugi człowiek, najważniejszy jestem ja sam.”

Jak tu myśleć o pomaganiu innym, skoro sami potrzebujemy pomocy, wszyscy bez wyjątku! Człowiek nie rodzi się zły z natury, to otoczenie i środowisko w jakim żyje tworzy z niego sterowaną, bezduszną marionetkę systemu, automatycznie przyjmującą zasady tej bolszewickiej znieczulicy.

Komentuj...